Wnętrze sajens mjuzium w Londynie

Science Museum w Londynie

Czas czytania w minutach: 5

Znacie nas już na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że jeśli jesteśmy w okolicy jakiegoś centrum nauki, to musimy je odwiedzić. Opisywałam już dla Was Centrum Nauki Kopernik w Warszawie i Centrum Keplera w Zielonej Górze, ale tym razem zawiało mnie aż do Wielkiej Brytanii – a konkretnie do Science Museum w Londynie.

To jedno z miejsc, które bardzo dobrze zapamiętałam z wizyty w Londynie w gimnazjum. W styczniu wybrałam się z przyjaciółmi do Londynu, a ostatniego dnia zwiedzałam miasto we dwójkę z mężem. Na szczęście udało mi się go namówić na odwiedzenie Science Museum. Po ponad 20 latach widać, że wystawy żyją i zmieniają się, dodają elementy nowych technologii, ale nie polegają wyłącznie na nich.

sala pełna starych pojazdów: samochodów, powozów, pod sufitem zawieszony samolot

O Science Museum w Londynie

Science Museum to jedno z wielu publicznych muzeów z darmowym wstępem. Założone w połowie XIX wieku, skupia się na przedstawianiu rozwoju szeroko pojętych nauk: od medycyny, przez energetykę czy odmierzanie czasu, po podbój kosmosu.

Wystawy stałe to „tradycyjne” muzeum – z tablicami do czytania i eksponatami za szybką. Są uzupełnione ruchomymi modelami, replikami, których można dotykać czy, okazjonalnie, wyświetlonymi filmami. Po wizytach w kilku polskich centrach nauki można odzwyczaić się od tego rodzaju prezentowania informacji naukowych. W porównaniu do Centrum Nauki Kopernik, które jest wielkim interaktywnym placem naukowej zabawy, Science Museum w Londynie wydaje się być bardzo spokojnym, wręcz flegmatycznym miejscem… Pełnym ludzi, wycieczek szkolnych, jednak atrakcyjnym dla zwiedzających i całkiem tłocznym.

mężczyzna czyta tekst wyświetlony na ekranie

Co można zobaczyć w Science Museum w Londynie?

Wystawy obejmują bardzo zróżnicowane tematy: energetyka, eksploracja kosmosu, rozwój technologiczny prowadzący do współczesnego świata, medycyna, zegary, lotnictwo, matematyka – a to tylko niektóre z ogromnych wystaw stałych. W budynku jest też kino IMAX, sale wystaw specjalnych i czasowych1W tej chwili można zwiedzać wystawę o przyszłości żywności, kilka kawiarni, sklepik z pamiątkami.

Dla mnie ogromną zaletą są eksponaty: oryginały i repliki, pokazane w kontekście podobnych rozwiązań technicznych. Sale pełne samolotów czy samochodów w oryginalnych rozmiarach robią wrażenie. Podobnie rakiety czy lądowniki kosmiczne – ich rozmiary są zaskakujące. Na wystawie można zobaczyć między innymi oryginalny moduł dowodzenia Apollo 10 czy replikę lądownika Eagle z misji Apollo 11.

No właśnie, repliki. Podobnie jak w polskich muzeach, na wystawie brakowało mi kilku informacji. Być może nie szukałam ich zbyt uważnie, ale w wielu miejscach zabrakło mi informacji o tym, czy mam do czynienia z oryginalnym, historycznym eksponatem czy z jego współczesną repliką. Podobnie w przypadku wystawianych zwierząt, np. transgenicznej owcy – podczas zwiedzania trudno było określić, czy mamy do czynienia z wypchanymi szczątkami zwierzęcia, czy raczej ze stworzonym na potrzeby wystawy modelem.

Absolutnie najciekawsza była dla mnie wystawa o podboju kosmosu. Może dlatego, że my tu lubimy podbój kosmosu. Duże wrażenie robi też wystawa o lotnictwie, zbierająca w jednym miejscu kilkadziesiąt samolotów różnego rodzaju. Dla fanów latania – atrakcja na kilka godzin.

historyczne stroje astronautów

Z jak dużym dzieckiem do Science Museum?

W odróżnieniu od poprzednich centrów nauki, w Science Museum byłam we dwie dorosłe osoby, więc o wizytach z dziećmi opowiem bardziej na czuja. W muzeum było mnóstwo grup szkolnych w różnym wieku, jednak byli to wyłącznie uczniowie z Anglii. I w tym chyba clue całej sprawy. Jak wspomniałam wyżej, główna część muzeum jest bardzo „pisana”. Wizyta wymaga więc nie tylko odpowiedniej znajomości angielskiego, ale też umiejętności skupienia się na wystawie bez interaktywnych eksponatów i multimediów.

Dla młodszych ciekawsze mogą się okazać wystawy, do których nie dotarłam, czyli Wonderlab i PowerUp. To pierwsze to znany nam z Polski naukowy plac zabaw, na którym odwiedzający mogą samodzielnie przeprowadzać doświadczenia. Drugie to natomiast ekspozycja gier i konsol do gry, na której można zagrać zarówno w nostalgiczne Space Invaders, jak i w najnowsze gry VR. Wstęp na obie wystawy jest płatny.

mężczyzna używa symulatora badań kosmicznych: plastikowego pudła, do którego można włożyć ręce w grubych rękawicach.

Jak dojechać?

Science Museum mieści się w sercu dzielnicy muzealnej Londynu, tuż obok Muzeum Historii Naturalnej i Muzeum Wiktorii i Alberta. Najwygodniej dojechać do niego metrem – wysiadka na stacji South Kensington. Niedaleko są też przystanki autobusowe. My do muzeum przyszliśmy na piechotę – połączyliśmy wizytę ze spacerem po dwóch pobliskich parkach, czyli ogromnych Hyde Parku i Kensington Gardens.

W okolicy jest mnóstwo atrakcji turystycznych, więc raczej odradzam wybieranie się do Science Museum samochodem. Jeżeli nie macie innej możliwości – niedaleko jest kilka płatnych parkingów, które można wypróbować.

sala pełna samolotów.

Wskazówki dla odwiedzających

Wstęp do samego muzeum jest bezpłatny, ale trzeba zarezerwować darmową wejściówkę. W spokojniejsze dni można to zrobić nawet kilkanaście minut przed wejściem. Na wystawy czasowe, do Wonderlab, PowerUp i pokazy w kinie IMAX trzeba wykupić bilety. Dla ostrożności lepiej zrobić to na kilka dni przed wizytą.

Ile czasu zaplanować? Z naszego doświadczenia: 3 godziny to dla dwójki dorosłych stanowczo za mało. Budynek sprawia wrażenie mniejszego niż sąsiednie Muzeum Historii Naturalnej i Muzeum Wiktorii i Alberta, ale niech to Was nie zwiedzie. Zanim zaczęliśmy spieszyć się na odlot do Polski, zdążyliśmy na spokojnie obejrzeć wystawy na parterze, dotyczące rozwoju przemysłu energetycznego, eksploracji kosmosu i wynalazków, które ukształtowały współczesny świat. Pozostałe piętra przeszliśmy szybkim krokiem i już wiemy, że musimy wrócić jak najszybciej i nadrobić to, co ominęliśmy.

W muzeum nie ma darmowej szatni. W podziemiu znajduje się duża przestrzeń z płatnymi szafkami – zapłacić można przez telefon. My wybraliśmy dużą szafkę, w której zostawiliśmy ciepłe kurtki i bagaże podręczne, z którymi prosto z muzeum pojechaliśmy na lotnisko.

Najlepiej pojawić się na miejscu dość wcześnie. Tłoczno robi się dopiero w okolicach południa. Jeśli nie lubicie tłoku i hałasu, unikajcie wystawy o kosmosie w godzinach szkolnych. To niewielka przestrzeń, ale jest w niej mnóstwo wycieczek ze szkół podstawowych. W najbliższym czasie ta wystawa zostanie zamknięta, a jej nowa wersja otwiera się jesienią. Spodziewam się, że będzie przyciągać jeszcze większe tłumy.

Science Museum jest bardzo dobrze przystosowane do poruszania się na wózku. Na każdy poziom można dostać się windą lub podjazdem. Na miejscu są toalety dla niepełnosprawnych i komfortka2Czyli miejsce, w którym można przebrać osobę dorosłą korzystającą z pieluch. W razie potrzeby można też wypożyczyć wózek lub składane krzesło. Na wystawach są też dostępne teksty w powiększonym druku i alfabecie Braille’a (po angielsku), mapy i inne pomoce dotykowe. Część eksponatów jest zaudiodeskrybowana. Osoby słabosłyszące mogą skorzystać z pętli indukcyjnych, a w niektórych filmach pojawiają się napisy i tłumaczenia na brytyjski język migowy.

Na miejscu znajdziecie kawiarnię, w której można też przegryźć coś podczas przerwy w zwiedzaniu. Po wizycie możecie odwiedzić jedną z wielu okolicznych restauracji. Więcej informacji znajdziesz na stronie Science Museum w Londynie.

Zainteresowało Cię to, co czytasz? Chcesz wiedzieć więcej? Śledź nas na Facebooku, i – pozwól, że wyjaśnię!

0 0 votes
Oceń artykuł
Powiadom mnie!
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

[…] Jeśli macie wrażenie, że ja nie jestem w stanie przejść obojętnie obok jakiegokolwiek centrum nauki – to wcale się aż tak bardzo nie mylicie. Opowiadałam już o Centrum Nauki Kopernik, mniejszym Centrum Nauki Keplera w Zielonej Górze i zupełnie innym miejscu, czyli pełnoprawnym muzeum: Science Museum w Londynie. […]