Jak diagnozuje się zaburzenia psychiczne?

Czas czytania w minutach: 4

Gdy doskwiera nam gorączka, ból mięśni i gardła, suchy kaszel i zmęczenie, wiemy bez dodatkowych badań: to grypa. Równie łatwo zdiagnozować inne choroby o łatwych do zaobserwowania objawach: świnkę, różyczkę, zapalenie płuc czy nawet złamaną nogę. Ale jak diagnozuje się choroby, których objawów nie widać gołym lub uzbrojonym okiem? Pozwól, że wyjaśnię.

Jak opisywać objawy zaburzeń psychicznych?

Objawy chorób somatycznych, czyli „chorób ciała”, są dla nas dość jasne. To po prostu te momenty, kiedy zachowanie naszego ciała odchodzi od normy. Objawami chorób mogą być ból, zmiana wyglądu fragmentu ciała, zaczerwienienie czy przerwanie skóry, zmiana temperatury, ciśnienia czy krwi czy pulsu. Te mniej widoczne wymagają dodatkowych badań, na przykład składu krwi. Zmiany wyglądu i funkcjonowania narządów wewnętrznych wymagają badań z użyciem USG czy promieni rentgena. I tak dalej, i tak dalej. Gdy mamy zestaw zaobserwowanych zmian, możemy postawić diagnozę.

Chociaż dla wielu osób będzie to zaskakujące, zaburzenia psychiczne działają dokładnie tak samo. Diagnozuje się je jednak nie tylko na podstawie objawów somatycznych, ale też psychicznych. Bo na przykład zaburzenia lękowe mogą objawiać się podwyższonym ciśnieniem i pulsem, ale poza tym wiążą się z częstym odczuwaniem lęku, zwykle większego, niż wymagałaby tego sytuacja. Objawy mogą być bardzo różne i bardzo szczegółowe. Bo „problem z zasypianiem” może oznaczać brak poczucia senności, gonitwę myśli, które nie pozwalają na uspokojenie się i zaśnięcie, albo częste wybudzanie się tuż po zapadnięciu w sen.

Aby ułatwić pracę lekarzom, stworzono klasyfikacje chorób. To zbiory objawów, które pozwalają na postawienie diagnozy. W Polsce i Europie używamy do tego Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób w wersji 10. Najczęściej mówi się o niej skrótowcem od angielskiej nazwy: International Classification of Disorders 10, czyli ICD-10. Znajdują się w niej bardzo szczegółowe opisy objawów zarówno chorób somatycznych, jak i psychicznych.

Klasyfikacje zaburzeń psychicznych: ICD-11 i DSM 5

Dwie najczęściej używane na świecie klasyfikacje to właśnie ICD, a obok niej amerykański DSM 5, czyli Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders. Ten drugi to publikacja stworzona przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne – bardzo poważane grono, które możecie też kojarzyć, jeśli kiedykolwiek przygotowywaliście bibliografię do pracy naukowej. Tak zwany styl APA to jeden ze sposobów redagowania przypisów i zapisów bibliograficznych.

W Polsce używamy klasyfikacji ICD, jeszcze w wersji dziesiątej. Prace nad tłumaczeniem ICD-11 są w toku. Dlatego psychologowie i psychiatrzy są trochę w rozkroku: wiadomo, że pewne zaburzenia i choroby diagnozuje się teraz na świecie inaczej, ale dopóki nie pojawi się oficjalne tłumaczenie ICD-11, wszystkie choroby muszą być diagnozowane zgodnie ze starą klasyfikacją. Co zmieniło się w nowej klasyfikacji, jeśli chodzi o zdrowie psychiczne? Najgłośniejsza jest zmiana dotycząca Zespołu Aspergera, który w nowej wersji klasyfikacji nie jest już osobnym zaburzeniem, ale został włączony do większej grupy zaburzeń ze spektrum autyzmu.

Diagnozowanie zaburzeń psychicznych

Jak wyglądają takie kryteria diagnostyczne? Bywają bardzo szczegółowe. Dla przykładu: depresja, a konkretnie Zaburzenie depresyjne z pojedynczym epizodem, które w ICD-11 otrzymało kod 6A70.

Zaburzenie depresyjne z pojedynczym epizodem charakteryzuje się obecnością lub przebyciem jednego epizodu depresyjnego bez wcześniejszego występowania epizodów depresyjnych. Epizod depresyjny charakteryzuje się okresem obniżonego nastroju lub zmniejszonego zainteresowania podejmowaniem aktywności występującym przez większość dnia, prawie codziennie przez okres co najmniej dwóch tygodni, któremu towarzyszą inne objawy, takie jak: trudności z koncentracją, poczucie bezwartościowości czy nadmierne lub nieadekwatne poczucie winy, beznadziejności, nawracające myśli o śmierci lub samobójstwie, zmiany apetytu lub snu, pobudzenie lub spowolnienie psychoruchowe oraz zmniejszona energia lub uczucie zmęczenia. Nigdy wcześniej nie występowały epizody maniakalne, hipomaniakalne lub mieszane, które wskazywałyby na obecność zaburzenia dwubiegunowego.

W zależności od tego ile objawów jest obserwowane, i jak duże jest ich nasilenie, można postawić bardziej szczegółową diagnozę: zaburzenie łagodne, umiarkowane lub ciężkie. W tej diagnozie uwzględnia się też na przykład, czy u chorego pojawiają się objawy psychotyczne, czyli urojenia1Fałszywe przekonania o sobie samym, innych osobach i świecie. lub omamy2Czyli po prostu halucynacje wzrokowe lub słuchowe..

Gdy mamy już listę objawów, i opisane warunki, w jakich można postawić diagnozę… droga jeszcze daleka. Bo jak rozpoznać, czy nasilenie objawów jest duże czy małe? Albo czy rzeczywiście pacjent cierpi na brak apetytu? Tu na pomoc przychodzą testy psychologiczne i skale diagnostyczne. Na podstawie kryteriów opisanych w klasyfikacji twórcy testu tworzą zestaw pytań, które mają pomóc w ustaleniu intensywności objawów. W przypadku zaburzeń depresyjnych często stosuje się Skalę Depresji Becka. Dla kryterium „obniżony nastrój” pojawiają się w niej na przykład pytania o odczuwanie smutku i płacz: od „w ogóle nie jestem smutny” do „jestem stale tak smutny i nieszczęśliwy, że jest to nie do wytrzymania”, od „nie płaczę częściej niż zwykle” do „chciałby ciągle płakać, ale nie jestem w stanie”, i kilka innych. Wynik takiego testu pozwala na ocenienie czy pacjent rzeczywiście doświadcza zaburzenia depresyjnego.

Różnice między ICD-11 i DSM 5

Podstawową różnicą między obiema klasyfikacjami jest ich tematyka. DSM 5 to skala stworzona przez amerykańskich psychiatrów i skupiona wyłącznie na chorobach i zaburzeniach natury psychicznej. ICD-11 została stworzona przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i ma zasięg międzynarodowy. Zaburzenia psychiczne to tylko jej część. Opisuje przede wszystkim choroby ciała: od chorób zakaźnych, przez choroby układu pokarmowego, po nowotwory.

ICD-11 pozwala na prowadzenie ogólnoświatowych statystyk zachorowań i śmiertelności. To dość oczywiste: jeśli choroby na całym świecie są diagnozowane na podstawie tych samych kryteriów, można je łatwo porównywać. Jednak, jak pokazują kryteria zaburzenia depresyjnego, ICD-11 używa bardzo ogólnych opisów. DSM 5 to przede wszystkim podręcznik diagnostyczny, wykorzystywany głównie w USA. Sposób opisywania objawów jest w nim bardziej konkretny, i często pozwala na postawienie diagnozy bez używania specjalnie stworzonych testów. Z tego powodu, chociaż nie jest to klasyfikacja używana oficjalnie w Europie, wielu psychologów i psychiatrów wykorzystuje ją jako pomoc podczas stawiania diagnozy.

Ostatnia różnica to… cena. ICD-11 jest dostępna po prostu za darmo, na licencji Creative Commons. W internecie można znaleźć zarówno wersje angielskojęzyczne, jak i roboczą wersję polską. DSM 5 w internecie nie ma. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne traktuje swoją klasyfikację po prostu jak publikację medyczną, i pobiera za nią opłaty. Wersję polską można kupić w księgarniach za około 250 złotych.

Bibliografia

Zainteresowało Cię to, co czytasz? Chcesz wiedzieć więcej? Śledź nas na Facebooku, i – pozwól, że wyjaśnię!

0 0 votes
Oceń artykuł
Powiadom mnie!
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments