Religia w Kosmosie

Czas czytania w minutach: 4

Wkrótce święta. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak Boże Narodzenie i inne uroczystości religijne obchodzi się poza Ziemią? Jak działa religia w Kosmosie? Pozwól, że wyjaśnię!

Trudno powiedzieć, jaki był pierwszy rytuał religijny odprawiony w Kosmosie. Pierwsze loty odbywały się w ramach radzieckiego programu kosmicznego. Związek Radziecki jako państwo programowo ateistyczne nie informował szerokiej publiki o tym, czy kosmonauci modlili się w pierwszych rakietach. Niewykluczone – od dawna wśród osób, które miały możliwość zobaczenia Ziemi z orbity obserwuje się tak zwany efekt oglądu, albo inaczej: kosmiczną euforię. Oznacza głęboką zmianę w sposobie myślenia, wynikającą z doświadczenia podróży poza Ziemię. Astronauci doświadczający efektu oglądu myślą bardziej transcendentnie, czują głębszą więź z ludzkością, dostrzegają absurdalność podziałów między państwami. Wiele osób odbiera to doświadczenie w sposób religijny, a jeśli wierzyć pierwszemu Polakowi w Kosmosie, Mirosławowi Hermaszewskiemu, znacząca większość radzieckich kosmonautów wróciła ze swoich misji z nowo obudzoną wiarą.

Pierwsze czytanie

Na pierwszy nagłośniony rytuał religijny musieliśmy czekać do 1968 roku i amerykańskiego programu Apollo. Nadchodził czas pierwszej załogowej wyprawy, która wejdzie na orbitę Księżyca. Harmonogram misji poukładał się tak ciekawie, że Apollo 8 z trzyosobową załogą wyruszył w stronę Księżyca pod koniec grudnia, a zaplanowane 10 orbit naszego satelity miało odbyć się dokładnie w Wigilię. Kontrola misji zapowiedziała astronautom, że w święto mogą spodziewać się gigantycznej publiczności, słuchającej ich głosów w audycji radiowej. Jedyne, co im polecono to: “zróbcie coś odpowiedniego”. Jim Lovell, Frank Borman i Bill Anders zdecydowali się na odczytanie fragmentów Księgi Rodzaju. Dlaczego zdecydowali się akurat na tę biblijną księgę? Przede wszystkim dlatego, że jest ona istotna nie tylko dla chrześcijan, ale też dla muzułmanów i wyznawców judaizmu, a więc większości mieszkańców Ziemi. Gdyby wybrano inny fragment Biblii, choćby tradycyjny opis narodzenia Jezusa – muzułmanie i żydzi mogliby w tym odświętnym momencie czuć się wykluczeni.

Astronauci na koniec audycji złożyli życzenia wszystkim mieszkańcom Ziemi i wkrótce ruszyli w podróż powrotną do domu. Wiemy jednak, że za kulisami przekomarzali się jeszcze z Centrum Kontroli Misji, meldując obserwację świętego Mikołaja.

Sakrament na Księżycu

Kolejny mały krok1Hehe. poczynił jeden z członków misji Apollo 11 – Buzz Aldrin. Astronauta pełnił rolę starszego zboru w swojej prezbiteriańskiej wspólnocie. Podczas przygotowań do misji wpadł na pomysł… przyjęcia komunii na powierzchni Księżyca. Co więcej: otrzymał na niego zgodę NASA i swojej wspólnoty, która zaopatrzyła go w opłatek, wino mszalne i kielich.

Ceremonia odbyła się na pokładzie lądownika Eagle, ale pozostała przez lata bez większego rozgłosu. NASA była latem 1969 roku w trakcie sprawy sądowej z Madalyn O’Hair. Kobieta uważała, że odczytanie Księgi Rodzaju w trakcie misji Apollo 8 było pogwałceniem rozdziału państwa od Kościoła. Domagała się formalnego zakazu udziału w jakichkolwiek obrzędach religijnych w trakcie misji NASA. Nic dziwnego, że Aldrin usłyszał od koordynatora misji, aby robił swoje, ale trzymał się na wizji i fonii raczej ogólnikowych komentarzy, niż wzniosłych religijnych przemyśleń.

Sam rytuał odbył się zgodnie z planem. Kielich mszalny wrócił z Aldrinem na Ziemię i wciąż znajduje się w siedzibie jego wspólnoty, która co roku obchodzi w lipcu Niedzielę Księżycowej Komunii. Buzz Aldrin natomiast po latach przyznał, że przyjęcie komunii poza Ziemią było dla niego ważnym przeżyciem, ale zrozumiał, że jako przedstawiciel całej ludzkości: chrześcijan, przedstawicieli innych religii, ateistów – niekoniecznie powinien był odbywać rytuał związany wyłącznie z chrześcijaństwem.

Jak modlić się na stacji kosmicznej?

Od lat 60. granicę Kosmosu przekroczyło blisko 700 osób: chrześcijan różnych wyznań, żydów, muzułmanów, hinduistów. Dla osób wierzących możliwość np. modlenia się zgodnie z zasadami swojej religii jest równie ważna na Ziemi, jak i poza nią. Wiemy o kilku osobach, które przyjmowały komunię na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dla muzułmanów opracowano wytyczne dotyczące modlitwy na ISS. Rytualne oczyszczenie może się odbyć przy pomocy środków higienicznych używanych na Stacji. Zwrócenie się w stronę Mekki – co może być nieco utrudnione, gdy Mekka znajduje się po przeciwnej stronie planety – można zastąpić skierowaniem twarzy po prostu ku Ziemi. Godziny odmawiania codziennych pięciu modlitw ustala się w zależności od tego, z którego punktu na Ziemi wystartował muzułmański astronauta. Wytyczne zawierają też wskazówki dotyczące spożywania jedzenia czy pochówku, w wypadku śmierci wiernego na orbicie.

Wyznawcy judaizmu, hinduizmu i innych religii często zabierają na pokład ISS teksty i przedmioty związane ze swoją wiarą. Amerykanka Sunita Williams zabrała na swoje misje teksty hinduistyczne i znak Om. Ilan Ramon, pierwszy izraelski astronauta i jedna z ofiar katastrofy promu kosmicznego Columbia, miał ze sobą miniaturową Torę.

Astronauci i kosmonauci obchodzą w Kosmosie święta, a szczególnie Boże Narodzenie. Oczywiście, jeśli na pokładzie są wyznawcy prawosławia, obchodzone są też święta zgodne z kalendarzem prawosławnym. Załoga Stacji może spodziewać się czasu wolnego od pracy, choinki2Czy raczej czegoś na jej kształt. Dostarczenie na orbitę dwumetrowej jodły byłoby dość karkołomnym przedsięwzięciem., prezentów i połączeń wideo z rodziną na Ziemi.

Religia w Kosmosie: na Marsie i jeszcze dalej

Podbiliśmy już bliską orbitę okołoziemską, wkrótce planujemy powrót na Księżyc, a w ciągu naszego życia prawdopodobnie zobaczymy lądowanie ludzi na Marsie. Religia w Kosmosie stanie się coraz bardziej palącym tematem. Już niedługo organizatorzy misji będą musieli zastanawiać się nad kolejnymi zagadnieniami. Bo jak zwrócić się w stronę Mekki, gdy jest się na Księżycu? Jak rozłożyć pięć obowiązkowych modlitw muzułmańskich w ciągu doby marsjańskiej, która jest nieco dłuższa od ziemskiej? Nie mówiąc już o tym, jak dopasować kalendarz świąt w różnych religiach do roku marsjańskiego, niemal dwukrotnie dłuższego niż ten na Ziemi. Już dziś rozważane są różne sposoby ustalania dat świąt chrześcijańskich na Marsie – bo przecież wcale nie muszą one być obchodzone w tym samym czasie, co na Ziemi. Bardzo ciekawe i o wiele prostsze może być na przykład ustalanie daty Wielkanocy. Oba marsjańskie księżyce są mniejsze od naszego i szybciej obiegają swoją planetę. Przy zachowaniu siedmiodniowego tygodnia Wielkanoc będzie wypadać po prostu w pierwszą niedzielę po równonocy wiosennej – przez szybkie zmiany faz księżyców pełnia występuje na Marsie codziennie.

Niezależnie od tego, problemy religijne podczas wypraw na Marsa nie będą naszym problemem jeszcze przez wiele lat. Zresztą, nawet w perspektywie misji na Międzynarodową Stację Kosmiczną nadal jeszcze bardzo wiele przed nami. Jak dotąd jedynym sakramentem chrześcijańskim poza Ziemią była komunia. A ponieważ astronautami zostają przede wszystkim piloci i naukowcy – wciąż czekamy na pierwszą osobę duchowną w Kosmosie.

Bibliografia

  1. https://nto.pl/miroslaw-hermaszewski-kosmonauta-nie-znam-nikogo-kto-byl-wierzacy-i-wrocil-stamtad-ateista/ar/4156979
  2. https://www.nasa.gov/missions/apollo/apollo-8-christmas-at-the-moon/https://www.theguardian.com/commentisfree/belief/2012/sep/13/buzz-aldrin-communion-moon
  3. https://www.islam.gov.my/images/garis-panduan/Buku-Garis-Panduan-ISS-Dalam-Versi-Malaysia-Arab-Russia-Inggeris.pdf
  4. https://rbl.ptt.net.pl/index.php/RBL/article/view/24

Zainteresowało Cię to, co czytasz? Chcesz wiedzieć więcej? Śledź nas na Facebooku, i – pozwól, że wyjaśnię!

0 0 votes
Oceń artykuł
Powiadom mnie!
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
expertrecenzje.pl

Niesamowity tekst! Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, jak technicznie wygląda modlitwa w stronę Mekki, gdy jest się na orbicie. To z kierowaniem twarzy po prostu ku Ziemi brzmi bardzo logicznie. Historia o komunii Buzza Aldrina też robi wrażenie – szkoda, że musiał to wtedy zachować dla siebie. Fascynuje mnie ten „efekt oglądu” – to musi być niesamowite uczucie zobaczyć planetę bez granic. Super, że poruszyliście taki nieszablonowy temat przed Świętami!