Misja Artemis II, czyli wracamy na Księżyc

Czas czytania w minutach: 6

Jeśli myśleliście, że najważniejszym kosmicznym wydarzeniem tej dekady jest lot Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na Międzynarodową Stację Kosmiczną, to znaczy, że jeszcze nie słyszeliście o misji Artemis II. NASA ponownie wysyła ludzi w stronę Księżyca, i to już za kilka tygodni. Co trzeba wiedzieć, zanim czworo astronautów opuści Centrum Kosmiczne na Florydzie w rakiecie Space Launch System? Pozwól, że wyjaśnię.

Program Artemis

Artemis to w tej chwili jedno z największych i najważniejszych działań prowadzonych przez NASA, i jeden z trzech programów załogowych obok Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i Programu Lotów Komercyjnych. A na pewno – to projekt najbardziej ambitny, bo zakłada powrót ludzi na powierzchnię Księżyca już w ciągu najbliższych kilku lat.

Jak na pewno wiecie, ostatni ludzie wylądowali na nim w 1972 roku podczas misji Apollo 17. Czyli porzuciliśmy naszego satelitę na 54 lata, i badaliśmy go tylko bezzałogowo. Oczywiście, przez ten czas powstał szereg stacji kosmicznych, w tym funkcjonujące dzisiaj Międzynarodowa Stacja Kosmiczna i chińska Tiangong. Wysłaliśmy sondy i roboty na większość okolicznych planet, w tym Marsa, a także poza Układ Słoneczny. Stworzyliśmy kosmiczne teleskopy, które pozwalają nam coraz lepiej rozumieć to, jak działa wszechświat.

A Księżyc? No cóż. Najważniejsze, że w końcu na niego wracamy. Nawet nazwa programu podkreśla kontynuację działań NASA z przełomu lat 60. i 70. W końcu mityczna Artemida była bliźniaczką Apolla… i to ona była dla starożytnych Greków boginią związaną z Księżycem.

To już druga misja w ramach programu Artemis. Pierwsza była bezzałogowym testem nowych pojazdów kosmicznych – z grubsza takich samych, jak te, które będą wykorzystane w nadchodzącej misji. Rakieta Space Launch System i kapsuła załogowa Orion zostały zaprojektowane specjalnie na potrzeby programu, a pierwsza misja była sprawdzianem przed wpakowaniem do środka pasażerów. Pojazd opuścił ziemską orbitę, okrążył Księżyc i wrócił, bezpiecznie lądując w oceanie. Misja zakończyła się powodzeniem i otworzyła drzwi do kolejnej – tej z udziałem astronautów.

Na czym polega misja Artemis II?

Najlepiej myśleć o Artemis II jako próbie generalnej przed powrotem ludzi na powierzchnię Księżyca. Cele misji są związane przede wszystkim z testowaniem nowych pojazdów kosmicznych: rakiety Space Launch System i kapsuły załogowej Orion. Sprawdzane będzie działanie systemów podtrzymywania życia, w tym odzyskiwania tlenu. NASA będzie testować możliwości pojazdów, ale też monitorować ich osiągi. W planie jest też sprawdzanie wszystkich stworzonych na potrzeby misji procedur1A wiadomo, że w Kosmosie nie ma nic ważniejszego od procedur., także ewakuacyjnych. No i, oczywiście: zbieranie danych. Wszystkich możliwych danych, które później będzie można przeanalizować przed wysłaniem w stronę Księżyca kolejnej rakiety. Poza tym testowane będą skafandry, sposoby odżywiania, a nawet sprzęty do ćwiczeń fizycznych dla astronautów.

I tyle. Nie będzie lądowania na powierzchni Księżyca, ani nawet próby – Artemis II nie zabiera ze sobą lądownika. Nie są planowane konkretne obserwacje Księżyca czy Kosmosu czy pobieranie próbek2Bo i czego?. NASA jak zwykle stawia na spokojne planowanie i testowanie sprzętów, zanim wyśle je na bardziej ambitne misje. Czego zatem możemy się spodziewać?

Czwórka astronautów opuści Ziemię z tej samej okolicy, z której startowały rakiety misji Apollo, czyli Centrum Kosmicznego Kennedy’ego na Florydzie3Popularnie mówi się o tym miejscu “Przylądek Canaveral”, ale to skrót myślowy. Na Przylądku znajduje się baza wojskowa i kilka kosmicznych stanowisk startowych, ale cała infrastruktura Centrum Kosmicznego NASA mieści się na sąsiedniej Merritt Island.. Po opuszczeniu atmosfery kapsuła Orion wejdzie na ziemską orbitę i okrąży naszą planetę dwa razy, po czym uda się w stronę Księżyca. Jeszcze na orbicie odbędą się pierwsze testy pojazdu. Przez większość czasu Orion będzie sterowany zdalnie, ale właśnie w tym momencie astronauci przeprowadzą testy ręcznego sterowania. Po około czterech dniach kapsuła dotrze do Księżyca, okrąży go i rozpocznie powrót na Ziemię. Taki manewr to w kosmicznych żargonie flyby – przelot bez wejścia na orbitę Księżyca. Dlaczego NASA zdecydowała się na flyby? To rozwiązanie pozwala na swobodny lot w stronę Księżyca i powrót na Ziemię z wykorzystaniem ich grawitacji. Jak ujęła to Patty Casas Horn z NASA, kiedy Orion znajdzie się na właściwej trasie i opuści ziemską orbitę, już w tym momencie będzie w drodze do domu. To bardzo ekonomiczne rozwiązanie, które pozwala zminimalizować potrzebne paliwo.

Orion minie ciemną stronę Księżyca w odległości między 6400 km a 9400 km – dokładna odległość zależy od tego, w którym oknie czasowym wystartuje misja. Możliwe, że przy okazji astronauci pobiją rekord ustanowiony przez Apollo 13, czyli największą odległość od Ziemi, na jakiej znaleźli się ludzie. Co ciekawe, gdy Księżyc znajdzie się między kapsułą a Ziemią, odetnie możliwość komunikacji radiowej, a załoga straci łączność z naszą planetą nawet na godzinę. Możemy tylko mieć nadzieję, że wykorzystają ten czas na zrobienie kilku zdjęć – fotografie ciemnej strony Księżyca wykonane ludzką ręką to jedna z tych rzeczy, na które świat czeka od ponad 54 lat.

A potem… astronauci wrócą do domu. Orion okrąży Księżyc i bez dodatkowych manewrów wejdzie na trasę powrotną. Cała misja potrwa łącznie 10 dni i zakończy się wejściem w atmosferę i wodowaniem w Pacyfiku.

Astronauci misji Artemis II

W kapsule Orion zajmą miejsca astronauci z NASA: Reid Wiseman, dowódca, Victor Glover i Christina Koch, a także przedstawiciel Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej, Jeremy Hansen. Co możemy o nich powiedzieć? Wszyscy panowie do kariery kosmicznej dotarli z wojska, gdzie pilotowali samoloty. Christina Koch jest doświadczoną eksploratorką, z doświadczeniem w wyprawach do Arktyki i Antarktyki. Wszyscy Amerykanie mają już doświadczenie jako astronauci – każde z nich przynajmniej raz odwiedziło Międzynarodową Stację Kosmiczną. Jeremy Hansen jest jedynym “świeżym” astronautą z czwórki, ale brał udział w misjach NEEMO, czyli podwodnej stacji badawczej NASA.

Trzeba przyznać – NASA wybrała do lotu nie tylko świetnych specjalistów, ale przypilnowała też, aby załoga była jak najbardziej zróżnicowana. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, astronauci Artemis II staną się: pierwszą kobietą, pierwszą osobą pochodzenia afrykańskiego i pierwszą osobą spoza USA w misji księżycowej.

Oprócz wspomnianej czwórki do lotu przygotowuje się też dwoje astronautów rezerwowych. Dlaczego? Start misji jest ważniejszy niż skład jej załogi. Gdyby któreś z czwórki podstawowych astronautów musiało na przykład odbyć nagłe leczenie, na jego miejsce wejdzie rezerwista. Co rodzi kolejne pytanie: co stanie się, jeśli w trakcie lotu w stronę Księżyca któreś z astronautów zachoruje? W końcu dosłownie w zeszłym tygodniu NASA skróciła pobyt jednej z grup astronautów na ISS i przeprowadziła pierwszą ewakuację medyczną ze stacji. Astronauci misji Artemis II są, oczywiście, przeszkoleni z pierwszej pomocy i nieco bardziej zaawansowanych procedur ratunkowych. Jednak, jak już wiemy, kiedy kapsuła ruszy w drogę z ziemskiej orbity, to już po prostu na niej będzie. W razie sytuacji kryzysowej astronauci będą musieli poczekać kilka dni, aż Orion wróci bliżej naszej planety. Pamiętajcie jednak, że takie sytuacje raczej nie mają szansy się zdarzyć. Astronauci wybrani do tej misji są osobami o wyjątkowym stanie zdrowia, a ich pobyt w Kosmosie będzie za krótki, żeby mógł źle wpłynąć na ich zdrowie. W końcu – z tego, co przekazała NASA – ewakuacja z ISS była związana z pogorszeniem stanu zdrowia astronauty właśnie w wyniku kilkumiesięcznego przebywania w stanie mikrograwitacji.

Kiedy ruszy misja Artemis II?

Najbardziej palące pytanie: kiedy? Ziemia i Księżyc nie stoją w miejscu. Nasz satelita okrąża planetę, a oba ciała dodatkowo poruszają się wokół Słońca4A Słońce porusza się w Drodze Mlecznej, a galaktyka we wszechświecie, uff…!. Z tego powodu start musi odbyć się w odpowiednim momencie, tak aby kapsuła Orion mogła wejść na orbitę naszej planety, opuścić ją i wejść na trasę, która dostarczy ją w okolice Księżyca. Najbliższe okno startowe pojawi się między 5 a 11 lutego, a potencjalny start jest planowany nie wcześniej niż 6 lutego. Oczywiście, podobnie jak przy lotach na ISS, istotna jest dokładna godzina startu rakiety. Kolejne okna otworzą się w podobnych terminach w marcu i w pierwszym tygodniu kwietnia.

Czy misja może się opóźnić? Oczywiście. Właściwie to… już jest opóźniona. Wczesne plany NASA zakładały start misji w 2019 roku, ale kolejne prace opóźniały go coraz bardziej. Na początku 2024 roku ogłoszono datę startu na wrzesień 2025, a po kilkunastu miesiącach przesunięto ją na początek 2026 roku. Ale możemy być pewni, że NASA postara się wykorzystać jedną z najbliższych możliwości startu misji. Dokładna data prawie na pewno będzie przekładana kilkukrotnie5Tak, my też pamiętamy memy o tym, że 90-letni Sławosz Uznański-Wiśniewski wciąż czeka na start misji AX-4., ponieważ bezpieczeństwo lotu będzie zależeć między innymi od takich czynników jak pogoda na Florydzie i na trasie lotu SLS przed wyjściem z atmosfery, a także sprawności wszystkich systemów. NASA wychodzi z założenia, że lepiej opóźnić lot o kilka tygodni, niż ryzykować niepowodzenie misji i utratę astronautów i BARDZO drogiego sprzętu.

Dalsze plany podboju Księżyca

A co potem? NASA ma dość konkretne pomysły, jeśli chodzi o cele kolejnych misji. Artemis III ma dostarczyć astronautów na powierzchnię Księżyca. Artemis IV też, a poza tym – rozpocznie budowę księżycowej stacji kosmicznej Lunar Gateway. Piąta misja będzie rozbudowywać stację, planowane jest lądowanie i testy nowego pojazdu księżycowego. Podobnie w misji szóstej. Horyzont czasowy jest, oczywiście, dość płynny, ale w tej chwili mówi się o roku 2027 jako tym, w którym ludzie wrócą na Księżyc. My jesteśmy ostrożni w optymizmie, ale wygląda na to, że jeżeli w USA nie nastąpi nagłe cięcie kosztów na projekty kosmiczne, to najbliższa dekada będzie najciekawszym okresem w historii podboju Kosmosu przez ludzi.

Post Scriptum

NASA ogłosiła 2 lutego 2026 roku, że po testach tankowania rakieta SLS musi przejść przez dodatkowe procedury, żeby zapewnić jak największe bezpieczeństwo załogi. Start Artemis II został przełożony na marzec, a Artemis III ruszy nie wcześniej niż na przełomie 2027 i 2028 roku.

Źródła

  1. https://edition.cnn.com/2026/01/17/science/nasa-artemis-ii-moon-mission
  2. https://www.nasa.gov/artemis-ii-press-kit/

Zainteresowało Cię to, co czytasz? Chcesz wiedzieć więcej? Śledź nas na Facebooku, i – pozwól, że wyjaśnię!

0 0 votes
Oceń artykuł
Powiadom mnie!
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments