Robin Dunbar, „Przyjaciele. O prawdziwej mocy naszych najważniejszych relacji”. Recenzja książki

Czas czytania w minutach: 3

Czy znacie liczbę Dunbara? Nie? Ale pewnie słyszeliście o tym, że człowiek może mieć średnio tylko 150 stabilnych relacji społecznych – czyli 150 przyjaciół. To właśnie liczba Dunbara. W książce Przyjaciele. O prawdziwej mocy naszych najważniejszych relacji badacz wraca do tej koncepcji i rozbudowuje ją o kolejne, wspierając się własnymi i światowymi badaniami psychologicznymi i antropologicznymi.

Ilu można mieć przyjaciół?

Robin Dunbar to brytyjski psycholog społeczny, który swoje badania naukowe rozpoczynał od… małp naczelnych. Szybko zorientował się, że ich zachowania bywają bardzo podobne do ludzkich. Stąd już tylko krok do psychologii społecznej i ewolucyjnej, której Dunbar poświęcił większość kariery. Zajmuje się nie tylko tematem przyjaźni – wśród jego publikacji można znaleźć i rozważania o powstawaniu i roli języków, religijności i religiach, relacjach grupowych i wyborach romantycznych. Książka Przyjaciele. O prawdziwej mocy naszych najważniejszych relacji to ciekawa pozycja, mówiąca o temacie, który na polskim rynku wydawniczym nie jest podejmowany zbyt często.

„Przyjaźń” to dla Dunbara przede wszystkim stały, bliski kontakt społeczny. Liczbę przyjaciół w jego badaniach szacuje się na podstawie czasu i częstotliwości spotkań, rozmów, liczby wysyłanych sms-ów czy wiadomości na komunikatorach. Okazuje się, że pojedynczy człowiek jest w stanie utrzymywać tylko 5-6 bardzo bliskich relacji – z partnerem, dziećmi i najbliższymi przyjaciółmi. Kolejny krąg, czyli osoby bliskie, ale nie najbliższe, to około 15 osób. Dwa dalsze kręgi liczą około 45 i 150 przyjaciół – a może już raczej „znajomych”. Co ciekawe, liczby te bywają większe lub mniejsze.

Z czego to wynika? Na przykład z tego, jak dobrze rozwiniętą ma się teorię umysłu. W psychologii teoria umysłu to zrozumienie, że inne osoby myślą inaczej ode mnie i wiedzą inne rzeczy. Tworzymy też swoiste ciągi stanów umysłu. W zdaniu „Wiem, że mama chciałaby, żeby tata zauważył jej nową fryzurę” są trzy takie stany: osoby mówiącej, mamy i taty. Według badań Dunbara, zazwyczaj rozumiemy 3-4 stany umysłu. Ale osoby, dla których zrozumienie pięciu lub więcej nie jest żadnym problemem… mają większe sieci społeczne, a liczba największego kręgu przyjaciół jest u nich wyższa, niż wspomniane 150.

Przyjaźń, społeczeństwo i ewolucja

Skąd w ogóle liczba 150? Niewykluczone, że tak po prostu działał nasz gatunek. Dawni ludzie i nasi ewolucyjni przodkowie żyli w niewielkich grupach po 100-200 osób, w większości ze sobą spokrewnionych. Prawdopodobnie potrafimy ogarnąć rozumem związki z taką liczbą przyjaciół, na jaką byliśmy wystawiani w czasie powstawania naszego gatunku. Jak ma się to do faktu, że dzisiaj w naszym kręgu przyjaciół są często ludzie w ogóle z nami nie spokrewnieni? Autor przytacza wiele argumentów za tezą, że przyjaciele to rodzina z wyboru. Badania wskazują nawet, że z najbliższymi przyjaciółmi dzielimy więcej genów niż z innymi znajomymi.

Dunbar opowiada o przyjaźni z perspektywy psychologii społecznej, ewolucyjnej, oraz antropologii. I chociaż nie zajmuje się w ogóle emocjami, albo tym, jak różne osoby rozumieją samo pojęcie przyjaźni i jak tę przyjaźń przeżywają, książka i tak jest napakowana po brzegi ciekawostkami. Okazuje się, że przyjaźń budowana jest na endorfinach, czyli hormonach szczęścia – wspólne spędzanie czasu na przyjemnych zajęciach cementuje relacje. Z lektury można dowiedzieć się też, dlaczego na przyjaciół wybieramy osoby podobne do nas – i jakie cechy charakteru są w tym wyborze najważniejsze.

Autor opisuje też rozwój związków przyjacielskich w ciągu życia. Wiadomo, że inaczej przyjaźnią się dzieci, dorośli i osoby starsze. Ostatnie dwa rozdziały opowiadają o rozpadaniu się przyjaźni i perspektywach tworzenia i utrzymywania relacji w świecie internetu i mediów społecznościowych.

Komu polecamy książkę Przyjaciele. O prawdziwej mocy naszych najważniejszych relacji?

Książka Przyjaciele. O prawdziwej mocy naszych najważniejszych relacji to świetna, przekrojowa pozycja dla osób zainteresowanych psychologią, szczególnie ewolucyjną i społeczną. Na pewno pomoże też osobom, które chcą lepiej zrozumieć zasady rządzące relacjami z przyjaciółmi, zmiany w intensywności niektórych związków, i przyczyny wybierania takich a nie innych przyjaciół. Jest napisana przystępnie, ale językiem, który czasem nie idzie na kompromisy. Dobrze mieć jakieś podstawy wiedzy psychologicznej, żeby nie zakopać się w gąszczu żargonowych określeń. Dla równowagi autor często wchodzi w absurdalny humor, który trochę rozładowuje ciężar gatunkowy całości.

Wszystkie informacje są oparte na opisywanych przez autora badaniach. Z jednej strony to wspaniałe, lubimy źródła, ale z drugiej – po pewnym czasie opisy kolejnych badań i badaczy zaczynają być nieco nużące. Dla mnie pewną wadą było też ścisłe skupienie się autora na psychologii społecznej i zupełne pominięcie emocji czy różnic między różnymi osobami w tym, jak przeżywają związki z przyjaciółmi. Ścisłe tak bardzo, że kilka rozdziałów mówi raczej o tematach dla przyjaźni pobocznych, na przykład tworzeniu się i utrzymywaniu związków romantycznych.

Jest to jednak rzecz, którą warto mieć na półce – o ile znajdzie się niedrogi egzemplarz antykwaryczny. Niestety, książka nie została wznowiona w druku i jest dostępna tylko jako e-book. A jeśli kupując, skorzystasz z oferty poniżej, wesprzesz naszego bloga:

Zainteresowało Cię to, co czytasz? Chcesz wiedzieć więcej? Śledź nas na Facebooku, i – pozwól, że wyjaśnię!

0 0 votes
Oceń artykuł
Powiadom mnie!
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments