Artemis II: ludzkość znowu poleciała wokół Księżyca. Po co ta misja i co zmienia?

Czas czytania w minutach: 6

O misji Artemis II wiemy jedno – była historyczna. To pierwsza załogowa misja programu Artemis i pierwsza podróż ludzi wokół Księżyca od czasów misji Apollo. Po dekadach “bezpiecznych” lotów głównie na orbitę okołoziemską ludzie znów przekroczyli granicę, by odbyć próbę generalną – tym razem z załogą. Zapraszam Was dziś na podsumowanie tej historycznej misji – dowiecie się, co dokładnie się wydarzyło i jakie będzie to miało znaczenie w przyszłości.

Artemis II – powrót ludzi w okolice Księżyca 

Po 58 latach – okresie, w którym załogowe loty kosmiczne kręciły się głównie wokół niskiej orbity okołoziemskiej, ludzie znów polecieli w stronę Księżyca. A konkretnie – rakieta Orion wyniosła załogę na orbitę okołoksiężycową. Nie było to (i absolutnie nie miało być) lądowanie człowieka na Srebrnym Globie. Oczywiście, że jako ludzkość nie możemy się doczekać powtórzenia tej chwili, jednak Artemis II przypomniało nam, że taka operacja (mimo, że mamy XXI wiek) nadal nie jest prosta i wymaga “próby generalnej”. Było to więc okrążenie Księżyca przez statek z załogą – na finalny spektakl poczekamy jeszcze chwilę.

Na początku musimy ustalić sobie chronologię. Misja Artemis II rozpoczęła się 1 kwietnia 2026 roku i trwała 10 dni. Jednak jest ona kolejnym krokiem po Artemis I – mniej spektakularnym pierwszym rozdziale w powrocie na Księżyc. Był to bezzałogowy test rakiety SLS i statku Orion, a trwała ona 25 dni i zakończyła się wodowaniem 11 grudnia 2022 roku. Kiedy test rakiety powiódł się, NASA wiedziała, że można zacząć pracę nad kolejnym etapem. Dołożono najważniejszy czynnik ryzyka – ludzi na pokładzie.

Po co w ogóle program Artemis?

Dlaczego NASA chce w ogóle wracać na Księżyc? Odpowiedzi nie trzeba szukać daleko – cel misji Artemis NASA określa jako eksplorację Księżyca dla:

  • odkryć naukowych,
  • korzyści gospodarczych
  • oraz przygotowania fundamentów pod pierwsze załogowe misje na Marsa.

Organizacja nie chce tylko powtórki programu Apollo – jej celem jest długofalowy powrót na Księżyc. Dlaczego? Po pierwsze, Księżyc to dla NASA idealne kosmiczne archiwum, taka „4,5-miliardowa kapsuła czasu”. Cała powierzchnia naszego satelity może zawierać w sobie dane o ewolucji nie tylko Ziemi, ale i Układu Słonecznego, więc szkoda byłoby z tej ogromnej bazy danych nie skorzystać. Natomiast jakie korzyści gospodarcze miałyby wyniknąć z misji? NASA nie ukrywa, że misje mogą napędzać nowe technologie, przyczyniać się do tworzenia miejsc pracy i rozwijać gospodarkę kosmiczną – w kontekście współpracy z przemysłem i dostarczaniem np. ładunku i zapasów na Księżyc.

Program Apollo znany Wam z naszej serii o wyścigu kosmicznym, miał przyczynić się do wygrania owego wyścigu przez USA i pokazać, że człowiek1w domyśle Amerykanin może stanąć na Srebrnym Globie. Program Artemis natomiast ma za zadanie sprawdzić, czy potrafimy na ów Srebrny Glob wrócić i prowadzić tam długofalowe badania, wykorzystując przy tym chociażby skafandry i łaziki. Żeby jednak nie było tak pięknie, trzeba wspomnieć, że program nie jest też wolny od kontrowersji – wysokie koszty, opóźnienia wynikłe z poważnych usterek takich jak wyciek ciekłego wodoru i sztuczne kreowanie miejsc pracy dla statystyk to tylko niektóre z krytykowanych elementów.

Kto i czym poleciał?

Skład załogi Artemis II był różnorodny. Wokół Księżyca polecieli: dowódca Gregory Wiseman, pilot Victor Glover oraz specjalista misji Christina Koch, a także specjalista misji Jeremy Hansen z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej. Skład jest nieprzypadkowy – Victor Glover został pierwszą osobą o innym niż biały kolorze skóry, Christina Koch została pierwszą kobietą, a Jeremy Hansen pierwszym nie-Amerykaninem, którzy odbyli lot w okolice Księżyca. 

Od prawej: Reid Wiseman, Christina Koch, Victor Glover, Jeremy Hansen (NASA/Aubrey Gemignani)

Co natomiast zabrało załogę w przestrzeń kosmiczną? Była to rakieta SLS (Space Launch System) oraz statek Orion. Rakieta SLS to ciężka rakieta nośna zaprojektowana specjalnie do wynoszenia w kosmos pojazdów załogowych i bezzałogowych. Natomiast statek Orion to miejsce, gdzie astronauci mieszkali, spali, pracowali, komunikowali się z Ziemią i… na nią wracali.

Dlaczego nie było lądowania?

Sam lot w misji Artemis II miał wynieść na orbitę okołoksiężycową ludzi, okrążyć Księżyc oraz pobić rekord w osiągnięciu największej odległości od Ziemi, w której znalazł się człowiek (406 778 kilometrów). I to się udało! Po co jednak to wszystko? Dlaczego “skoro polecieli na Księżyc, to od razu na nim nie wysiedli”?

Otóż Artemis II miał na celu sprawdzić, czy załoga jest w stanie bezpiecznie polecieć Orionem w stronę Księżyca i wrócić w całości. Dodatkowo trzeba było przetestować niemal wszystko: systemy podtrzymywania życia, komunikację, nawigację, pracę załogi w kapsule, procedury awaryjne i zachowanie statku podczas lotu daleko poza niską orbitą. Właśnie takim testem miał być lot Artemis II.

Załoga Artemis II sprawdza statek Orion, którym niedługo poleci w kosmos – w Kennedy Space Center na Florydzie (NASA)

Co właściwie testowano podczas misji? 

Astronauci mogli przekonać się, jak statek Orion sprawdza się jako środowisko pracy i życia. Działał on jak zamknięty ekosystem, dlatego należało się upewnić, że wszystkie procesy dobrze działają. Przetestowano systemy podtrzymywania życia, to jak system radzi sobie z tym, że biorą w nim udział żywi ludzie, którzy oddychają i produkują ciepło (a więc zmieniają mikroklimat kabiny) i korzystają z zasobów. Przetestowano też to, czy Orion faktycznie nadaje się do operowania przez załogę, a więc wszystko, co wiązało się z komunikacją, monitorowaniem parametrów, procedurami awaryjnymi czy nawigacją. W kosmosie ważny jest też czynnik ludzki – astronauci muszą poradzić sobie z izolacją, życiem na ekstremalnie małej przestrzeni czy chociażby z odpowiednim wykorzystaniem różnych procedur. Te wszystkie elementy również bacznie obserwowano.

Zachód Ziemi zrobiony 6 kwietnia przez okno statku Orion podczas przelotu wokół Księżyca (NASA)

Nie zabrakło też emocjonalnych momentów. Najbardziej symboliczną chwilą stało się zdarzenie z 6 kwietnia, gdy astronauci przelecieli za Księżycem i na 40 minut stracili całkowicie łączność z Ziemią. Tuż przed utratą sygnału załoga zrobiła zdjęcia Ziemi zachodzącej za krawędzią Księżyca.

Najbardziej krytyczny moment: powrót na Ziemię 

Po 10 dniach misji przyszła pora na najbardziej emocjonujący moment – powrót do domu i lądowanie. Powrót Oriona był jednym z najważniejszych testów całej misji. Kapsuła wracała po trajektorii swobodnego powrotu, czyli takiej, w której grawitacja Księżyca i Ziemi pomaga sprowadzić statek z powrotem bez dużych manewrów silnikami. Nie oznaczało to jednak lotu „na autopilocie”. Orion musiał wejść w atmosferę pod właściwym kątem i właśnie to było dość ryzykowne. Gdyby wszedł zbyt płytko, mogło wystąpić ryzyko przelecenia za daleko; gdyby wszedł zbyt stromo, oznaczałoby to większe przeciążenia dla załogi i za duże nagrzanie statku. Na całe szczęście dla (głównie jednak) astronautów kapsuła trafiła bardzo precyzyjnie, wodując około 4,7 km od celu, a prędkość wejścia w atmosferę niemal idealnie zgadzała się z przewidywaniami.

Dużym znakiem zapytania była też osłona termiczna ze specjalnego materiału Avocat. Po Artemis I NASA odkryła, materiał chroniący kapsułę zachował się inaczej, niż zakładano. Część zwęglonej warstwy osłony odpadła w mniej przewidywalny sposób, dlatego w Artemis II szczególnie uważnie sprawdzano, czy zmieniony profil powrotu rozwiąże problem. Wstępne oceny były pozytywne: osłona zadziałała zgodnie z oczekiwaniami, a Orion bezpiecznie wrócił na Ziemię, wodując w Oceanie Spokojnym u wybrzeży Kalifornii.

Co dalej po Artemis II?

Pomyślnie przeprowadzone testy, cała i zdrowa załoga, która wróciła bezpiecznie na Ziemię, daje NASA zielone światło do kolejnych misji. Następne etapy będą obejmować coraz bardziej złożone operacje księżycowe. W kolejnej misji Artemis III przeprowadzone zostanie testowe dokowanie Oriona na orbicie okołoziemskiej, a w Artemis IV – coś, na co czekają wszyscy – pierwsze załogowe lądowanie na Księżycu od czasów misji Apollo 17 w 1972 roku. Jest więc na co czekać, a program Artemis, szczególnie udana misja Artemis II udowadnia, że rozpoczął się nowy rozdział w historii zdobywania kosmosu.

Bibliografia

  1. https://www.nasa.gov/mission/artemis-ii/
  2. https://www.nasa.gov/blogs/artemis/
  3. https://www.space.com/space-exploration/artemis/nasa-wants-to-land-astronauts-on-the-moon-in-2028-will-spacexs-starship-or-blue-origins-blue-moon-lander-be-ready-in-time

Zainteresowało Cię to, co czytasz? Chcesz wiedzieć więcej? Śledź nas na Facebooku, i – pozwól, że wyjaśnię!

0 0 votes
Oceń artykuł
Powiadom mnie!
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments