Kobieta - wróżka, ubrana w suknię i dużą ilość biżuterii siedzi nad stołem, na którym rozłożone są karty.

Demaskujemy wróżki i horoskopy – zimny odczyt

Czas czytania w minutach: 4

Jesteś osobą ciekawą świata, ale lubisz mieć czas, by odkrywać swoje wewnętrzne ja. Z reguły uważasz się za towarzyską osobę. Czujesz się jednak niepewnie w towarzystwie nieznajomych Ci osób. Jesteś bardzo uczynny i zrobisz dużo dla osób dla Ciebie ważnych, ale gdy ktoś nadszarpnie Twoje zaufanie, możesz się mocno wkurzyć. Czasami dajesz się wykorzystywać bliskim. Przy podejmowaniu ważnych decyzji targa Tobą niepewność. W dzieciństwie miałeś lekko traumatyczny wypadek z udziałem zwierząt.

Być może pierwszą myślą u części z Was było „To o mnie!”. Czy faktycznie? I tak i nie. W moich poprzednich artykułach powiedzieliśmy sobie o niedoskonałościach naszego mózgu, które objawiają się podatnością na błędy poznawcze. Jednak dziś zajmiemy się manipulacją, a konkretniej zimnym odczytem (ang. cold read). Cóż to takiego? Pozwól, że wyjaśnię.

Zimno, zimno, gorąco!

Zdawać by się mogło, że moda na wróżki i telewizyjne media paranormalne lekko przeminęła, natomiast możemy zaobserwować powodzenie innych podmiotów zapewniających nas o naszej mniej lub bardziej świetlanej przyszłości. Horoskopy w gazetach lub w Internecie (czy w radiu!) utwierdzają nas w tym, że koniunkcja Jowisza z Saturnem ma wpływ na nasze zarobki w pracy. Czasem nawet zaskakują nas „trafnością” przepowiedni dotyczących naszych aktualnych relacji z partnerem (rodzicami/kotem/chomikiem…). „Czy faktycznie ich autorzy mają zdolności parapsychologiczne?” – zapytacie. Rozczaruję Was, ale nie. „Na pewno nie są medium?” – spytacie – „Przecież kiedyś wróżka przepowiedziała coś mojej mamie i to się spełniło!” Wiedzą więcej, niż przeciętni ludzie? To na pewno, ale nie jest to wiedza tajemna, jaką część osób mogłaby mieć na myśli. Wróżki, magicy, autorzy horoskopów, jasnowidze – wszyscy oni są świetni w sztuce zimnego odczytu. 

Czym jest zimny odczyt? To zbiór technik manipulacyjnych sprawiający, że posługująca się nimi osoba wydaje się mieć na pozór zdumiewające zdolności (paranormalne lub inne). Dzięki nim jasnowidz lub iluzjonista jest w stanie przekonać rozmówcę, że wie o nim więcej, niż rozmówca by się spodziewał. Jak odbywa się takie „odczytanie” myśli/życia delikwenta? Otóż bardzo często dzieje się to poprzez wykorzystanie magii języka i odpowiedniego sformułowania zdań. Zimny odczyt bazuje na manipulacji słowem. Niezbędne będzie także rzucanie niejasnych sugestii, bazowanie na powszechnie dostępnej wiedzy (np. statystycznej) oraz sięganie do życiowej tematyki np. miłości, pracy, finansów, śmierci. Wisienką na torcie staje się natomiast wnikliwa obserwacja reakcji człowieka na podane rewelacje. Brzmi banalnie? Możliwe, ale użyte poprawnie może być skuteczne. To dlatego iluzjoniści z opanowanym do perfekcji zimnym odczytem brzmią niezwykle wiarygodnie. 

Pokaż kotku, co masz w środku

No dobrze, czas na konkrety. Przyjrzyjmy się zatem, jakie techniki mogą spotkać każdego, kto będzie wystawiony na wpływ zimnego odczytu. Jednym z nich będzie efekt Forera (miłośnicy horoskopów, przykro mi!). Aby uzyskać ten efekt, “jasnowidz” używa truizmów oraz ogólników pasujących do charakterystyki szerokiego grona ludzi. Wróćmy na chwilę do początku tego artykułu. Jesteś osobą ciekawą świata, ale lubisz mieć czas, by odkrywać swoje wewnętrzne ja. Z reguły uważasz się za towarzyską osobę. Czujesz się jednak niepewnie w towarzystwie nieznajomych Ci osób. […] Czasami dajesz się wykorzystywać bliskim. Niby opis dotyczy konkretnej osoby, a tak naprawdę pozostawia niezwykle duży margines błędu. Każdy przecież odczuwa różne emocje, ma różne cele i czuje się w życiu raz bardziej, raz mniej pewnie! Osoba podająca się za jasnowidza będzie wykorzystywać przez to ludzką skłonność do odnajdywania podobieństw do swojego życia w tych nieprecyzyjnych i rozmytych analizach pasujących do wszystkich.

Efekt zawdzięcza nazwę profesorowi psychologii, Bertramowi R. Forerowi, który w połowie XX wieku przeprowadził pewien bardzo ciekawy eksperyment. Jego studenci zostali poddani testowi osobowości. Mieli ocenić w skali od 1 do 5, czy podany opis odpowiadał ich charakterystyce. Okazało się, że oceny testu wahały się między 4,2 a 5. Co najważniejsze, zostało to potwierdzone także w wielu kolejnych, powtórzonych eksperymentach. Pewnie domyślacie się, skąd Forer tak trafnie „przewidział” osobowość badanych? Tak, okazało się, że każdy uczestnik dostał ten sam opis, złożony zresztą z… przepisanych i połączonych ze sobą zdań z gazetowych horoskopów!

Tęczowy fortel i inne podstępy

Jesteś bardzo uczynny i zrobisz dużo dla osób dla Ciebie ważnych, ale gdy ktoś nadszarpnie Twoje zaufanie, możesz się mocno wkurzyć. Tęczowy fortel, tak często używany przez wróżki przy np. odgadywaniu osobowości, zakłada użycie pewnego zdania opisującego konkretną cechę razem z jej przeciwieństwem. Jasnowidz, który udaje, że wie coś więcej o nas, korzysta wtedy z „szerokiej gamy możliwości”, posługując się dodatkowo faktem, że nasze emocje i charaktery trudno zmierzyć, czy wrzucić “do jednego worka”. Tak naprawdę można w ten sposób wybrać dowolną cechę, dobrać do niej przeciwstawny przymiot i voila – połączyć je w jednym, sugestywnym zdaniu.

Najczęściej używaną techniką przy szerokiej publiczności i w telewizyjnych wystąpieniach jest tzw. ostrzeliwanie. Taki mówca-manipulator wygłasza najpierw niedokładne i ogólne stwierdzenia na temat publiczności. Część z nich oczywiście może być prawdą (wynika to z rachunku prawdopodobieństwa). Obserwując reakcje widzów, stopniowo uszczegóławia informacje, rozwijając te tematy, na które publiczność reaguje najbardziej wyraźnie. Takie ostrzeliwanie szczegółami może być pomocne iluzjoniście zarówno do „przepowiadania” różnych rzeczy, jak i do przekonania publiczności o kontakcie z… duchami bliskich. Może to być wypowiedź w stylu: Widzę jakąś starszą osobę… to kobieta. Chce Wam coś przekazać. Mówi, że jest niespokrewniona, ale była Wam bliska. Mówi, że nie umarła na to, co podał lekarz… Widzicie już, na czym to polega? Dodajmy sobie jeszcze do tego emocje odbiorcy, jego żal po stracie, oraz zaburzone krytyczne myślenie (lub jego całkowity brak). Przepis na podatność telepatom i medium jest gotowy.

Zimny odczyt. Dasz wiarę?

Dlaczego jesteśmy podatni na takie z pozoru proste manipulacje? Dzieje się tak, ponieważ skoncentrowani na sobie, mamy tendencję do posiadania nierealistycznego wizerunku samego siebie. Jeśli czytaliście artykuły o błędach poznawczych, na pewno wiecie, że nasz mózg jest także selektywny. Telepaci i czarodzieje praktykujący zimny odczyt uwielbiają wykorzystywać fakt, że zapamiętujemy wybiórczo różne fakty, które nam pasują, oraz szybciej zwracamy uwagę na to, z czym się zgadzamy (patrz: efekt potwierdzenia).

Dobry manipulator wzbudzi w obcym człowieku poczucie, że jego rozmówca posiada nadprzyrodzone moce i właśnie dlatego tyle wie o jego życiu, charakterze, planach i nadziejach. Jak wynika z praktyki – czasami nawet ludzie wykształceni oraz sceptycznie nastawieni także mogą paść ofiarą takiej manipulacji. A co jeśli taki jasnowidz czasem nie rozminie się z prawdą? No cóż, tak jak naukowcy czasem się mylą, tak oszuści mogą mieć czasem rację.

Źródła:

Bertram Forer. The Fallacy or Personal Validation. A Classroom Demonstration of Gullibility, “Journal of Abnormal Psychology 1949, nr 44, s. 118-21.

Normand Baillargeon. Krótki kurs samoobrony intelektualnej. Wydawnictwo MiND 20211

https://upload.wikimedia.org/wikibooks/pl/d/d5/Mentalizm_demo.pdf

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zimny_odczyt

https://pl.wikibooks.org/wiki/Mentalizm/Zimny_odczyt

http://www.skepdic.com/coldread.html

5 2 votes
Oceń artykuł
Powiadom mnie!
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

[…] tego, co do nas dociera. Często ulegamy złudzeniom, stereotypom, uprzedzeniom, wierzymy też przesądom, które przecież przeczą logicznemu rozumowaniu. Jak więc żyć i jak temu zapobiegać? Z […]